Chyba nie doczytałeś mojego postu o mix vibes i serato... Uważam, że te dwa programy to przyszłość dla ludzi grających całe imprezy. Ale to już nie istotne. Po prostu doszły mnie słuchy, że gracie tam z winampa czy czegos

Ale skoro grasz z mix vibesa na płytach z kodami czasowymi, to jaki ma to sens, jesli sprzet jest do dupy? (a wiem, że jest) Bo nie widze sensu używania tego programu bez płyt... Przecież jego cel jest taki, że przez zewnętrzną kartę dźwiekową łączysz się z cd-kami aby grać za ich pomocą i za pomocą miksera. Mam nadzieję, że wyraziłem się w miarę jasno Ktoś kto siedzi w temacie na pewno zrozumie.
Druga sprawa, to czy graleś u boku tego czy tamtego jeszcze nie świadczy o Twojej wielkości. Też zdarzyło mi się grać tu i tam z tym czy tamtym. Supportować dj-om polskim i jednemu zagranicznemu Richardowi Greyowi. Ale to wcale nie oznacza, że jestem super dj bo mam kilka zdjęć z kimś tam obok mnie. Chwal się sobą a nie tym z kim grałeś. Masz okazję pokazać się w każdy piatek i sobotę, stworzyć niepowtarzalny klimat. I życzę Ci aby przychodziło na Twoje imprezy tyle osób ile wtedy, kiedy ja zaczynałem grać w Nautilusie. Zapytaj szefa jakie były rekordy i jeśli z oleśnicką publiką zrobisz to samo masz u mnie flaszkę whisky

Ale nie wierzę w to wiesz dlaczego? Bo próbujesz przenosić wzorce, które niekoniecznie w Oleśnicy sie sprawdzą. To co na świecie się gra niekoniecznie sprawdzi się w Oleśnicy. Jeśli na Solarze czy w Piekarni grają funky, groove i tego typu rzeczy, to uwierz mi, że gdyby Glasse lub Ricardo przyjechali i zagrali to samo u nas, nie zapelniliby parkietu w połowie. Grając tylko muzyke house, prog itp ściagniesz pewną grupę ludzi i na tym się skończy. Masz swój rozum, widzisz przy czym ludzie się bawią, kombinuj, eksperymentuj i nie patrz na innych dj jak na wyrocznie. Wypracuj swój styl ale w odpowiedzi na potrzeby oleśnicy bo nie są one takie same jak we wrocławiu. Tam masz do wyboru setki klubów i każdy znajdzie coś dla siebie. Tutaj każdy musi znaleźć coś dla siebie w jednym czy 2 miejsach. A czy jestes zakochany w sobie tego nie wiem, ale rozpisałeś się tu na forum jakby własnie tak było. Pokaz na co Cię stać ale w klubie
Dlaczego nie obstawiają Wrocławia? Nie wiem dlaczego inni tego nie robią ale ja Ci powiem dlaczego ja tego nie robię. Zdarzyło mi się zagrać w Ambie (jesli wiesz gdzie to było), Maximum (jesli wiesz gdzie to było), Celticu, Mananie ale wiesz co... Wolę zostać tutaj bo znam ludzi, dobrze czuję się w towarzystwie znajomych a przede wszystkim nie musze za tą samą cenę jechać 30 km i wracać o 6 rano. Pomijam, że nie ma opcji, żeby się czegoś napić a jak wiesz dj za kolnierz nie wylewa
A propos grania pod publikę, napisałem, że chyba własnie za mało pod publikę grasz a za dużo dla siebie. To ogromny i niewybaczalny błąd. Już na otwarciu Nautilusa zalożenie było takie, że lokal będzie housowy a nie do końca to sie sprawdziło. Napisałem tylko żebyś poszerzyl repertuar.
I w odpowiedzi na Twoje ostatnie pytanie: Dlaczego nie przyjde porozmawiac w 4 oczy. Oczywiście, że mogę przyjść. Tylko mówisz i piszesz o sobie jak o jakiejś gwieździe a ja tego nie toleruję więc może nam byc ciężko się dogadac. Cenię dj nie za to koło kogo mają zdjęcie tylko ile osób odchodzi z klubu, kiedy odchodzi dj.
Jak przyznasz publicznie, że nie jesteś gwiazdą to przyjde

Udanej imprezy dzisiaj, nie omieszkam zajrzeć.