Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Czy Oleśnica potrzebuje jeszcze jednego przedszkola?
Forum mieszkańców Oleśnicy > Nasze miasto > Ogólnie
olivetshka
Witam wszystkich :)
Chciałabym Was zapytać, drodzy mieszkańcy, czy nasze miasto potrzebuje jeszcze jednej takiej inwestycji, jak prywatne przedszkole?
Tak, jak nie było swego czasu żadnego, tak teraz nam obrodziło :) Z tego, co się orientuję, to prywatne przedszkola funkcjonują na 3-go Maja obok apteki (Bajkowy Klub Malucha), na Słowackiego obok Ogólniaka (Czarodziejski Ogród) - tam też jest prywatny żłobek, na Zielonych Ogrodach ostatnio coś powstało (Przedszkolandia) i na Serbinowie (U Kubusia Puchatka).
To chyba wszystko?
Ciągle słychać narzekania Rodziców, że w publicznych przedszkolach za mało miejsc, ciągle długie są listy nieprzyjętych i oczekujących.
Prywatne placówki są oczywiście droższe, ale również w niczym nie odstają od placówek publicznych - realizują program nauczania przedszkolnego, kadra wychowawców jest odpowiednio przygotowana merytorycznie i praktycznie, są miejscem przyjaznym dzieciom itp.

Myślę o założeniu takiej placówki, ale nie wiem, jakie są potrzeby naszego oleśnickiego rynku. Czy nadal potrzebujemy takich placówek, czy może lepiej zainwestować np. w żłobek?
Wykształcenie pedagogiczne, lokal blisko centrum miasta, pomysł i zapał mam - ale czy to wystarczy?
Czy istnieje szansa powodzenia tego planu?
Piszcie proszę wszystko, co na ten temat macie do powiedzenia.
Ewentualna lokalizacja to okolica Leclerca - w stronę Hallera :)
Z góry dzięki.
A.
Magdalena
No i proszę smile.gif gdybym przeczytała to jakieś 3 lata temu, to by była bomba! smile.gif Teraz moje dzieci są już w wieku przedszkolnym, a trzeciego raczej nie planuję, wiec już mnie to nie rusza kwasny.gif szkoda...

A tak już poważnie - na temat samej inicjatywy. Z mojego punktu widzenia, placówka opiekująca się takimi maluszkami w wieku żłobkowym jest w Oleśnicy bardzo potrzebna. Nie wiem tylko czy ktoś poza mną myśli podobnie. To chyba kwestia mentalności i przyzwyczajenia. Jeśli do tej pory mamy jakoś sobie radziły bez żłobka, to może wcale im go nie brakuje. Problemem jest też cena. Wiadomo, że żeby być w stanie zapewnić maluszkom odpowiednią opiekę, to cena pobytu dzieciaczka nie będzie wcale niska. Prywatne żłobki są zwykle bardzo drogie, więc pewnie mało kto decyduje się na takie rozwiązanie. No chyba, żeby się udało załatwić dofinansowanie od miasta i cena będzie porównywalna ze zwyczajnym żłobkiem - myślę, że wtedy chętnych by nie brakowało.
olivetshka
Dzięki za odpowiedź :)
Wiem, że prywatny złobek jest na Słowackiego (muszę się rozeznać co do ceny), a publiczny, chyba jedyny w mieście, w Przedszkolu nr 4 na Kazimierza Wielkiego.
Myślę, że jakby co, to w sumie można by połączyć przydszkole ze żłobkiem - w sensie wydzilić grupę przedszkolną i żłobkową.
Nie ukrywam, że bardziej się skłaniam ku starszym maluchom, bo i rozumniejsze, i więcej można z nimi zdziałać :)
No, ale się zobaczy.
Na razie dzielcie się swoimi refleksjami w temacie :) Bedę serio wdzięczna.
A.
yennefer
Jesli o mnie chodzi to zdecydowanie bardziej bylabym za zlobkiem, sama planuje dzidziusia no i niestety nie mialabym go gdzie zostawic po macierzynskim. Czy kobiety sobie radza bez zlobka? Watpie czy siedzenie z dzieckiem 4lata w domu (sama mam w najblizszym sasiedztwie az 3 sasiadki ktore siedza w domu z dzieckiem od 3-4lat) mozna nazwac "radzeniem sobie".

W kazdym razie ja bym byla za i popieram pomysl smile.gif
olivetshka
CYTAT(yennefer @ 3.11.2009 | 16:04:57) *
Watpie czy siedzenie z dzieckiem 4lata w domu (sama mam w najblizszym sasiedztwie az 3 sasiadki ktore siedza w domu z dzieckiem od 3-4lat) mozna nazwac "radzeniem sobie".

Znam ten ból, bo sama siedzę w domu już od 3 lat. Stąd też ten pomysł, bo skoro po pedagogicznych studiach sensownej pracy znaleźć nie mogę, to może z innej strony powinnam uderzyć...
Dzięki.

perito
CYTAT(olivetshka @ 2.11.2009 | 22:24:38) *
Ciągle słychać narzekania Rodziców, że w publicznych przedszkolach za mało miejsc, ciągle długie są listy nieprzyjętych i oczekujących.
Prywatne placówki są oczywiście droższe, ale również w niczym nie odstają od placówek publicznych - realizują program nauczania przedszkolnego, kadra wychowawców jest odpowiednio przygotowana merytorycznie i praktycznie, są miejscem przyjaznym dzieciom itp.




szczerze mówiąc, z tego co się orientuje, na pewno sa miejsca w prywatnych przedszkolach, więc narzekania chyba są jeszcze tylko z poprzednich lat, nie z obecnego (od września).

olivetshka
CYTAT(perito @ 3.11.2009 | 20:37:04) *
CYTAT(olivetshka @ 2.11.2009 | 22:24:38) *
Ciągle słychać narzekania Rodziców, że w publicznych przedszkolach za mało miejsc, ciągle długie są listy nieprzyjętych i oczekujących.
Prywatne placówki są oczywiście droższe, ale również w niczym nie odstają od placówek publicznych - realizują program nauczania przedszkolnego, kadra wychowawców jest odpowiednio przygotowana merytorycznie i praktycznie, są miejscem przyjaznym dzieciom itp.




szczerze mówiąc, z tego co się orientuje, na pewno sa miejsca w prywatnych przedszkolach, więc narzekania chyba są jeszcze tylko z poprzednich lat, nie z obecnego (od września).

Tak, ale narzekania dotyczą placówek publicznych, nie prywatnych :) O miejsca w tych drugich łatwiej, ale i portfel zasobniejszy być musi :)
perito
CYTAT(olivetshka @ 3.11.2009 | 20:48:19) *
Tak, ale narzekania dotyczą placówek publicznych, nie prywatnych smile.gif O miejsca w tych drugich łatwiej, ale i portfel zasobniejszy być musi smile.gif



ale Ty chyba myślisz o otwarciu żłobka prywatnego a nie raczej publicznego? Więc to dotyczy i Twoich zamiarów
olivetshka
CYTAT(perito @ 4.11.2009 | 21:24:09) *
CYTAT(olivetshka @ 3.11.2009 | 20:48:19) *
Tak, ale narzekania dotyczą placówek publicznych, nie prywatnych :) O miejsca w tych drugich łatwiej, ale i portfel zasobniejszy być musi :)



ale Ty chyba myślisz o otwarciu żłobka prywatnego a nie raczej publicznego? Więc to dotyczy i Twoich zamiarów

Oki, rozumiem :)
I bardziej skłaniam się ku przedszkolu, choć nie wykluczone, że z jakąś grupą żłobkową.
Magdalena
CYTAT
I bardziej skłaniam się ku przedszkolu, choć nie wykluczone, że z jakąś grupą żłobkową.


Czyli znów nie będzie żłobka sad.gif To jedyne przedszkole w Olesnicy, które posiada grupę żłobkową, to nie jest żłobek. Po pierwsze, grupa żłobkowa, to jedna grupa, czyli jest tam od 15 do może 30 maksymalnie miejsc. A do tego ograniczenie wiekowe. Nie przyjmą tam maluszka 4-ro miesięcznego (czyli zaraz po macierzyńskim). Dziecko musi być samodzielne, czyli conajmniej musi umieć samo chodzić (dolna granica wieku - 1,5 roczku! ). A co wcześniej??
Druga sprawa, że w tej grupie pierwszeństwo mają osoby z Oleśnicy. Jeśli ktoś mieszka poza, to już się raczej nie załapie. Czyli cała gmina pewnie nadal czeka na złobek smile.gif
Jeśli myślisz o podobnej grupie, to na pewno pomoże to części osób, bo zawsze to coś, ale nie rozwiąże całkowicie problemu braku żłobka. Takiego żłobka z prawdziwego zdarzenia! Gdzie nie strach zostawić dzieciątka i gdzie nie będzie traktowane jak bagaż w przechowalni wink.gif

Moja starsza córcia chodziła do żłoba we Wrocławiu i byliśmy naprawdę zachwyceni opieką! Uwielbiała tam chodzić biggrin.gif I mimo, że dzieciaczki były przecież maleńkie, to zajęcia miały genialnie zorganizowane. Nikt się nie nudził, różne zajęcia dodatkowe, imprezy, wycieczki. Po prostu bomba! Teraz chodzi do przedszkola i jak porównam poziom, to zgrozą wieje!

Do czego zmierzam - z dzieciaczkami w wieku żłobkowym też można wiele zdziałać i mieć zapewne ogromną satysfakcję z pracy! smile.gif Jeśli jednak decydować się na tę grupę wiekową, to IMHO należałoby to zrobić z pełną odpowiedzialnością i z pełnym zaangażowaniem! Nie robić przedszkola, gdzie przezimują równiez maluchy w "grupie żłobkowej", tylko prawdziwy żłobek, z odpowiednią kadrą i całą resztą. I patrząc w koło na ilość wózków jeżdżących po ulicach, to myślę, że miejsca rozejdą się jak świeże bułeczki smile.gif
olivetshka
Hmmm...
Czyli mówicie, że bardziej żłobek potrzebny?...
Ja jestem na razie na etapie planowania - Internet i odpowiednia lektura. Jeszcze nie wiem, czy w ogóle cos z tego będzie, ale czas pokaże.
Dlatego tak cenne są Wasze przemyślenia.
Magda, dzięki.
perito
CYTAT(Magdalena @ 5.11.2009 | 9:12:35) *
Do czego zmierzam - z dzieciaczkami w wieku żłobkowym też można wiele zdziałać i mieć zapewne ogromną satysfakcję z pracy! smile.gif Jeśli jednak decydować się na tę grupę wiekową, to IMHO należałoby to zrobić z pełną odpowiedzialnością i z pełnym zaangażowaniem! Nie robić przedszkola, gdzie przezimują równiez maluchy w "grupie żłobkowej", tylko prawdziwy żłobek, z odpowiednią kadrą i całą resztą. I patrząc w koło na ilość wózków jeżdżących po ulicach, to myślę, że miejsca rozejdą się jak świeże bułeczki smile.gif



Tylko że żłobek, taki prawdziwy, właśnie dla dzieci poniżej 2 lat, to już nie jest sprawa zwykłych opiekunek i nauczycielek wychowania przedszkolnego. Prawdziwy żłobek podlega pod ministerstwo zdrowia i jest z tym jeszcze więcej zachodu niż przy przedszkolu (nie pisze o alternatywnej formie przedszkolnej)
olivetshka
CYTAT(perito @ 5.11.2009 | 22:39:38) *
CYTAT(Magdalena @ 5.11.2009 | 9:12:35) *
Do czego zmierzam - z dzieciaczkami w wieku żłobkowym też można wiele zdziałać i mieć zapewne ogromną satysfakcję z pracy! :) Jeśli jednak decydować się na tę grupę wiekową, to IMHO należałoby to zrobić z pełną odpowiedzialnością i z pełnym zaangażowaniem! Nie robić przedszkola, gdzie przezimują równiez maluchy w "grupie żłobkowej", tylko prawdziwy żłobek, z odpowiednią kadrą i całą resztą. I patrząc w koło na ilość wózków jeżdżących po ulicach, to myślę, że miejsca rozejdą się jak świeże bułeczki :)



Tylko że żłobek, taki prawdziwy, właśnie dla dzieci poniżej 2 lat, to już nie jest sprawa zwykłych opiekunek i nauczycielek wychowania przedszkolnego. Prawdziwy żłobek podlega pod ministerstwo zdrowia i jest z tym jeszcze więcej zachodu niż przy przedszkolu (nie pisze o alternatywnej formie przedszkolnej)

Podpiszę się.
Magdalena
CYTAT
Tylko że żłobek, taki prawdziwy, właśnie dla dzieci poniżej 2 lat, to już nie jest sprawa zwykłych opiekunek i nauczycielek wychowania przedszkolnego. Prawdziwy żłobek podlega pod ministerstwo zdrowia i jest z tym jeszcze więcej zachodu niż przy przedszkolu (nie pisze o alternatywnej formie przedszkolnej)

CYTAT
Podpiszę się.


To prawda. Ale przecież nie chodzi o to, żeby było łatwo, tylko żeby było dobrze smile.gif Na pytanie co jest bardziej potrzebne w Oleśnicy (i okolicach) odpowiadam, ze żłobek. Właśnie dlatego, ze to nie jest proste. Gdyby było, mielibyśmy już pewnie kilka żłobków, tak jak narobiło się przedszkoli po ostatniej reformie. I nie chodzi o to, żeby otworzyć kolejne, bo te które są, są dobre i miejsc już chyba nie brakuje. Otwarcie kolejnego przedszkola będzie się wiązało z dużymi nakładami na reklamę, odbierze być moze klientów tym już istniejącym, a sobie utrudni start. Lepiej byłoby zrobić to, czego nie ma, a czego wszyscy pragną smile.gif
Bo przecież można otworzyć koleny spożywczak czy księgarnię, bo to proste wink.gif
Moja rada jest taka - jeżeli brać się za własny biznes, to przede wszystkim musi to być coś, co się naprawdę kocha! Żeby można się było temu całkowicie poświęcić nie mając uczucia zmęczenia, znużenia czy straty czasu. Tylko wtedy można zbudować coś fajnego jednocześnie robiąc na tym mniejszą lub większą kasę smile.gif
Poza tym, kiedy nie brak zapału i samozaparcia, przeszkody prawne (których w naszym kraju nie brakuje na każdym kroku) nie są wtedy aż tak rażące.

Ja akurat temat przedszkola/żłobka przemyślałam nieco już 3 lata temu. I sama chciałam otworzyć przedszkole, bo zapotrzebowanie było ewidentne. Tyle, że ja nie nadaję się do pracy z dziećmi i prowadzenie takiej placówki byłoby dla mnie udręką. A nie o to chodzi!
Radzę więc dobrze wszystko przemyśleć i jeśli przedszkole czy żłobek jest właśnie tym, czym chciałaby się Pani zająć, to życzę powodzenia. Dzieci są naszą przyszłością, więc warto w nie inwestować smile.gif
Cokolwiek Pani zdecyduje - życzę powodzenia! smile.gif
yennefer
Tym razem ja się podpisuję wink.gif
olivetshka

CYTAT
Ja akurat temat przedszkola/żłobka przemyślałam nieco już 3 lata temu. I sama chciałam otworzyć przedszkole, bo zapotrzebowanie było ewidentne.

No właśnie - stąd też i to pytanie do mieszkańców, bo 3 lata temu był niedosyt, teraz może być już tego typu placówek za duzo jak na naszą skromną mieścinę :) Wątpliwości mam, przyznaję, ale też i mnóstwo pomysłów.
W okolicy przeze mnie wskazanej do ewentualnej inwestycji są 2 przedszkola publiczne na Kazimierza Wlk., a najbliższe prywatne na 3-go Maja, obok apteki.
Na Maczka powstało nowe osiedle, podobnie się dzieje na Paderewskiego. Myślę, że lokalizacja mogłaby być trafiona...
Będę wdzięczna jeszcze za jakieś podpowiedzi - nie dajcie się prosić :)
Czy jacyś Rodzice tutaj zaglądają?
Dzięki wszystkim za wskazówki.
olivetshka
Widzę, że wątek umiera, a szkoda.
Im częściej myślę o tym niedoszłym przedszkolu, tym bardziej myślę o żłobku :)
Potrzebuję czegoś takiego, jak wiedza ile mam chciałoby wrócić po macierzyńskim do pracy (jeżeli w ogóle mają zatrudnienie), ile z nich ma z kim zostawić swoje małe dziecię, a ile szuka alternatywnego rozwiązania - niani, cioci, znajomej, czy właśnie żłobka.
Podejrzewam, że w mieście takim, jak Wrocław nie potrzeba by było się zastanawiać nad sprawami oczywistymi.
W Oleśnicy mieszkam od zawsze, mam koleżanki z małymi dziećmi, a mimo to ciągle nie wiem, czy prywatny żłobek to byłby strzał w dziesiątkę. Bo w końcu każdy szuka tam, gdzie taniej, gdzie swojsko i znajomo - w sensie babcie, dziadkowie, ciotki. Z drugiej strony dziś też nie każda babcia czy dziadek ma ochotę siedzieć z wnukiem te 8 godzin, karmić, przewijać, usypiać. Dzisiejsi Dziadkowie też chcą się spełniać - dorabiają do emerytury, chodzą na aerobik czy na Uniwersytet Trzeciego Wieku :) Ale czy w Oleśnicy?...

Tak czy owak - nie mam pomysłu jak dotrzeć do zainteresowanych - ogłosić się w gazecie?
Najlepiej byłoby zrobić ankietę, ale co dalej? Powtykać ją pomiędzy wycieraczki samochodów, zostawić w klatkach schodowych, we drzwiach mieszkań ze zwrotnym adresem e-mailowym?
Komu się będzie chciało w takie coś bawić?...
Może coś mi podpowiecie - będę wdzięczna.
Magdalena
Jeśli chodzi o miejsce przeprowadzenia czy pozostawienia ankiety, to mnie akurat przychodzi do głowy Olesnicki szpital (porodówka oczywiście) i przychodnie (poradnie dzieci zdrowych), gdzie mamy przychodzą z noworodkami i niemowlaczkami i zwykle też spędzają tam sporo czasu wink.gif
Można podrzucić ankiety do jakiegoś dobrego sklepu z akcesoriami dla niemowląt.
Ja bym szła tak jakoś tematycznie, żeby nie marnować wysiłku na ludzi bezdzietnych albo ze starszym potomstwem wink.gif

Można się wybrać do tego przedszkola z grupą żłobkową i dowiedzieć się jak wygląda sprawa - ile mają osób oczekujących na miejsce ile dostają zapytań itp. (pamiętając jednak, że przyjmują tylko dzieciaczki starsze i że u nich jest raczej tanio kwasny.gif ).

To tak na szybko co mi do głowy przychodzi. Jak coś mi jeszcze zaświta, to się odezwę smile.gif
olivetshka
CYTAT(Magdalena @ 19.11.2009 | 22:48:11) *
Jeśli chodzi o miejsce przeprowadzenia czy pozostawienia ankiety, to mnie akurat przychodzi do głowy Olesnicki szpital (porodówka oczywiście) i przychodnie (poradnie dzieci zdrowych), gdzie mamy przychodzą z noworodkami i niemowlaczkami i zwykle też spędzają tam sporo czasu ;)
Można podrzucić ankiety do jakiegoś dobrego sklepu z akcesoriami dla niemowląt.
Ja bym szła tak jakoś tematycznie, żeby nie marnować wysiłku na ludzi bezdzietnych albo ze starszym potomstwem ;)

Można się wybrać do tego przedszkola z grupą żłobkową i dowiedzieć się jak wygląda sprawa - ile mają osób oczekujących na miejsce ile dostają zapytań itp. (pamiętając jednak, że przyjmują tylko dzieciaczki starsze i że u nich jest raczej tanio :/ ).

To tak na szybko co mi do głowy przychodzi. Jak coś mi jeszcze zaświta, to się odezwę :)

O! I super masz pomysły! :) Dzięki wielkie, na to nie wpadłam, by iść do przychodni...
Opracuję ankietę i podrzucę - tylko w jakiej formie prosić o odpowiedź?... Na maila? Bo chyba nikt w sklepie nie bedzie chcial wypelniac na szybko i zostawić sprzedawcy... :)
A na stronie tego przedszkola prywatnego Czarodziejski Ogród patrzyłam na cennik, to wychodzi jakieś 650 zł/mc - chyba wcale nie tanio, co? Chyba, że chodzi o to przedszkole nr 4 na Kazimierza...
Tak czy siak wielkie dzięki!
Magdalena
CYTAT(olivetshka @ 19.11.2009 | 22:13:44) *
A na stronie tego przedszkola prywatnego Czarodziejski Ogród patrzyłam na cennik, to wychodzi jakieś 650 zł/mc - chyba wcale nie tanio, co? Chyba, że chodzi o to przedszkole nr 4 na Kazimierza...
Tak czy siak wielkie dzięki!


Tak, chodziło mi o to na Kazimierza. Nigdy nie pamiętam numeru smile.gif W prywatnych to niekoniecznie muszą mieć ochotę szczerze rozmawiać, bo przecież to potencjalna konkurencja. A w państwowej placówce to zupełnie co innego. Myślę, że z kierowniczką mogłabyś sobie szczerze porozmawiać. Na pewno powie wiele cennych rzeczy i może coś mądrego doradzi smile.gif

A 650zł/msc to raczej sporo jak dla mnie. Zdaję sobie sprawę, że bez dofinansowania to nie da się pewnie zejść niżej. Mnie to jednak powstrzymało. Za 700zł znalazłam nianię (bo potrzebuję akurat tylko na 1/2 etatu) i odpadł mi problem dowożenia. Właśnie dlatego pisałam, żeby porozmawiać z kimś w gminie czy powiecie i dogadać jakieś dofinansowanie, tak jak to się udało prywatnym przedszkolom. To chyba ich duży plus.
perito
CYTAT(Magdalena @ 19.11.2009 | 22:34:27) *
Właśnie dlatego pisałam, żeby porozmawiać z kimś w gminie czy powiecie i dogadać jakieś dofinansowanie, tak jak to się udało prywatnym przedszkolom. To chyba ich duży plus.



Powiatowi nic do dofinansowania, a gmina, cóż, tak samo jak miasto dofinansowuje tylko to, co ustawa nakazuje. I nic więcej. Więc żłobek raczej na pewno bez dofinansowania
yennefer
dla mnie 650zl za calosc nie byloby az tak duzo jesli dzieki temu moglabym wrocic do pracy a moje dziecko mialoby dobra opieke smile.gif niestety nie mam nikogo na miejscu z kim po macierzynskim moglabym zostawic malenstwo wiec pozostaje mi tylko albo placic z 1400zl za nianie albo siedziec w domu...
mysle ze nie tylko ja mam takie dylematy...
Magdalena
Tylko, że to chyba nie jest za całość. Może źle liczę, ale jak dla mnie to jest najpierw 400zł wpisowego (za nic smile.gif ) a potem 620 zł podstawowej opłaty + wyżywienie, czyli conajmniej 10,50zł za każdy dzień pobytu dziecka w przedszkolu. To też niebagatelna sumka wyjdzie, z 200 zł lub więcej, zalezy jak maluch będzie chodził.
I jest to cennik dla przedszkola. Nie wiadomo jak się sprawy mają w przypadku żłobka, bo w tej chwili nie widze nic na ten temat. Strona z cennikiem akurat się nie otwiera. Wydaje mi się, że jak kiedyś tam u nich sprawdzałam (już jakiś czas temu), to złobek wychodził drożej niż przedszkole.
Nadal jednak jest to mniej niż 1400zł wink.gif Należy jednak pamiętać, że maluszki w wieku żłobkowym sa jeszcze niezbyt odporne i muszą swoje odchorować. Trzeba się więc liczyc (przynajmniej przez pierwszy rok) z dużą ilością zwolnień (L4) lub jakąś pensją dla opiekunki z doskoku, na czas choroby. A to może być naprawde często niestety sad.gif
olivetshka
CYTAT(yennefer @ 22.11.2009 | 21:08:19) *
dla mnie 650zl za calosc nie byloby az tak duzo jesli dzieki temu moglabym wrocic do pracy a moje dziecko mialoby dobra opieke :) niestety nie mam nikogo na miejscu z kim po macierzynskim moglabym zostawic malenstwo wiec pozostaje mi tylko albo placic z 1400zl za nianie albo siedziec w domu...
mysle ze nie tylko ja mam takie dylematy...

To podeślij tu jeszcze jakieś mamy z małymi dziećmi i cos będziemy kombinować :)
W akcie desperacji (by tylko gdzieś wyjść do ludzi) myślałam już o zatrudnieniu się właśnie jako niania, ale w sumie to żadna zmiana, bo swoje własne Młode mam w domu, które jeszcze 2 lat nie ma :)
Poza tym szukam pracy i nie jest łatwo. I ciagle tkwię w domu, narzekam i źle mi jest :(
yennefer
Dlatego wciel w zycie pomysl Magdaleny i na spokojnie zasiegnij potrzebnych Ci informacji dotyczacych zapotrzebowania na zloek, mysle ze Ci to bardzo pomoze w podjeciu decyzji ale moim zdaniem pomysl jest zdecydowanie godny uwagi smile.gifsmile.gifsmile.gif
martusiakiel
Witam, nazywam się Kasia i otwieram we wrześniu Klub Malucha dla dzieci od wieku 1-3 lat. Zapewniam profesjonalną opiekę doświadczonych opiekunek, pełne wyżywienie (śniadanie, dwudaniowy obiad i podwieczorek) oraz zabawę i naukę języka angielskiego dostosowaną do wieku dzieci. Zorganizuje mikołajki, zabawę karnawałową, dzień dziecka i przyjęcia urodzinowe. Zaopiekuję się także Maleństwami jednorazowo i w weekendy. Jeżeli szukają Państwo najlepszej opieki dla Waszych Dzieci, to zapewniam, że znajdą ją Państwo u mnie. Posiadam referencje. Ciągle poszukuje idealnego miejsca na lokal.
(Jest możliwość wcześniejszego otwarcia ale tylko jak znajdzie się 10 chętnych dzieci.)

Dzieci w wieku poniżej pierwszego roku życia będą przyjmowane po wcześniejszym indywidualnym uzgodnieniu.


Wszystkie pytania proszę kierować na maila kasiasiasz@wp.pl
olivetshka
Czyli - jak widać - konkurencja nie śpi :)
Magdalena
Hmm. No nie jestem pewna czy o coś takiego mi chodziło. Trudno oceniać na podstawie krótkiej informacji na forum. Ale "możliwość wcześniejszego otwarcia" skonfrontowana z "nadal poszukuję odpowiedniego lokum" nasuwa pytania co z tym fachowym personelem? Już zatrudniony, czy też dopiero do znalezienia...
martusiakiel
CYTAT(Magdalena @ 28.11.2009 | 14:28:25) *
Hmm. No nie jestem pewna czy o coś takiego mi chodziło. Trudno oceniać na podstawie krótkiej informacji na forum. Ale "możliwość wcześniejszego otwarcia" skonfrontowana z "nadal poszukuję odpowiedniego lokum" nasuwa pytania co z tym fachowym personelem? Już zatrudniony, czy też dopiero do znalezienia...


A miała Pani kiedykolwiek możliwość spotkać się z taką działalnością jak Klub Malucha?
Pracuję w klubie malucha od 2 lat, zajmując się pociechami rodziców w różnym wieku (od 6 miesiecy do 3 lat) I naprawde mam spore doświadczenie w tym.
Magdalena
Ależ ja Pani wierzę. Nie twierdzę, że taka działalność nie jest ciekawa. Ale nie jest to to, o czym pisałam. Mnie brakuje żłobka. Prawdziwego żłobka! Z całodzienną, profesjonalną opieką (pielęgniarki, opiekunki itp.), wyżywieniem, zajęciami dodatkowymi itd. Czynny conajmniej od 6:00 do 17:00. Nie będę się już dłużej rozpisywać, bo chyba każdy wie, co to jest żłobek, a co Klub Malucha.
perito
CYTAT(Magdalena @ 30.11.2009 | 8:21:12) *
Ależ ja Pani wierzę. Nie twierdzę, że taka działalność nie jest ciekawa. Ale nie jest to to, o czym pisałam. Mnie brakuje żłobka. Prawdziwego żłobka! Z całodzienną, profesjonalną opieką (pielęgniarki, opiekunki itp.), wyżywieniem, zajęciami dodatkowymi itd. Czynny conajmniej od 6:00 do 17:00. Nie będę się już dłużej rozpisywać, bo chyba każdy wie, co to jest żłobek, a co Klub Malucha.



Mimo chęci nie sądzę, aby ktoś w Oleśnicy zdecydował się jednak na otwarcie żłobka, jest przy tym jednak trochę bieganiny.

Ze swojej strony wiem, że u Kubusia Puchatka jest możliwość otwarcia Tygryskowego Klubu Malucha dla dzieci w wieku żłobkowym. Opłaty na pewno większe jak w przedszkolu, ale na pewno mniejsze niż podawane tutaj przez kogoś 1400 zł za opiekunkę. Z wyżywieniem wyjdzie około 1000 zł. W tym opieka nauczycielki, opiekunki, pielęgniarki, zajęcia dodatkowe, okazjonalne itd.
olivetshka
CYTAT(perito @ 9.12.2009 | 13:20:19) *
CYTAT(Magdalena @ 30.11.2009 | 8:21:12) *
Ależ ja Pani wierzę. Nie twierdzę, że taka działalność nie jest ciekawa. Ale nie jest to to, o czym pisałam. Mnie brakuje żłobka. Prawdziwego żłobka! Z całodzienną, profesjonalną opieką (pielęgniarki, opiekunki itp.), wyżywieniem, zajęciami dodatkowymi itd. Czynny conajmniej od 6:00 do 17:00. Nie będę się już dłużej rozpisywać, bo chyba każdy wie, co to jest żłobek, a co Klub Malucha.



Mimo chęci nie sądzę, aby ktoś w Oleśnicy zdecydował się jednak na otwarcie żłobka, jest przy tym jednak trochę bieganiny.



No właśnie, trochę trudny orzech do zgryzienia...
Ja chciałabym zrobić tak, by podzielić dzieci na 3 grupy wiekowe - od wieku niemowlęcego do 3 lat.
Idealnie byłoby mieć wówczas przynajmniej 3 sale zajęciowe, każda z własną sypialnią (łózeczka, materace). W każdej sali odpowiednia ilość opiekunek, zależnie od ilości dzieci.
Lokal, którym dysponuję nie należy do największych, choć malutki też nie jest. Coś z tego by tam na pewno wyszło - może nie w takiej formie do końca, w jakiej bym to widziała, ale jakaś namiastka by wyszła...
Tylko jeśli już coś robić, to tak, by wszyscy byli zadowoleni, by miało to ręce i nogi.
Musiałabym szukać więc innego miejsca, albo przyjąć mniejszą liczbę dzieci, która i tak nie miała być zatrważająca :)

W przedszkolu odpada problem łózeczek i spania niemowląt, które powinny być jednak oddzielone od większych maluchów. W przedszkolu dzieci leżakują, bawią się i jedzą w jednej sali - przynajmniej w tym, do któego uczęszcza moja córka.
Miałabym wtedy jeden problem mniej.

Dlatego też ciągle dla mnie lepszą opcją jest przedszkole. Tylko że tych placówek jest już u nas dostatek chyba - stąd też i te moje ciągłe wywody i cały ten post tutaj :)
Chyba szukam sensu tego wszystkiego i nadal nie wiem, czy jest.

Magda, odezwę się wkrótce, przepraszam za tę ciszę. Tel. dostałam, dzięki.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2010 Invision Power Services, Inc.