Cytat (mozol @ 12.05.2005 | 18:05:13)
mam pytanko odnoscie twojego kiedynku jak szedles na niego to czy musiales zdawac jakies przedmioty dodatkowe czy cosik w tym stylu i czy mogl bys cos wiecej opisac o swoim kierunku bo ciekawi mnie to z gory dzieki

[snapback]18999[/snapback]
Przeglad prac z fotografii i multimediow (jezeli jakies masz) + rozmowa kwalifikacyjna w stylu: Kto jest Twoim ulubionym fotografem i dlaczego? Czy masz ulubiony kierunek w fotografii? Dlaczego chcesz isc na ten kierunek? itp.
Jak ja zdawalem bylo okolo 50 osob na 20 miejsc, wiec nie jest tak zle, pozatym, na kwalifikacjach kazdy przyszedl z teczka wielkosci moich drzwi domowych, a ja, jako jedyny mialem w rece tylko i wylacznie jedna plytke CD i na niej wszystko co chcialem pokazac. Z tym cdkiem czulem sie tam jak debil, zwatpilem i chcialem odrazu wyjsc, ale jakos sie udalo...

Generalnie kierunek jest dopiero drugi rok i tylko w systemie zaocznym (4800zl za rok). Zajecia sa raz na dwa tygodnie, w piatek od 15stej do 21szej i w soboty i w niedziele od 9tej do 21szej. Z tym ze... generalnie na samych zajeciach jest zajebisty luz, jak chcesz to sobie robisz przerwe, jak nie chcesz to siedzisz. W piatek mamy wyklady z historii sztuki i fotografi + cwiczenia z percepcji.
W sobote od rana mamy wyklady z fototechniki (tylko tego sie w sumie boje na egzaminie), potem 4 godziny podstaw fotografii (na pierwszych zajeciach omawiamy zadane tematy, potem kolejne zajecia polegaja na konsultacjach - jak cos zrobiles to idziesz i pokazujesz profesorkowi, rozmawiacie sobie co i jak i idziesz na przerwe/do ciemni/do studia, a jak nic nie zrobiles to odrazu idziesz na przerwe/do ciemni/do studia). Po podstawach foto mamy 4 godziny studia fotograficznego (najpierw sie omawia jakis temat, potem zabawa w studio - jezeli chodzi o sprzet to studio jest zajebiste, lamp i roznych pierdol jest sporo, przychodza wynajeci modele, pracujesz na sprzecie uczelni, dostajesz klisze, papiery itd...). Na koniec wyklady z psychofizjologii widzenia - luzik.
W niedziele rano zajecia z rysunku, potem multimedia i informatyka do 9tej, na multimediach zabawa we flashu, premierze i aftereffects, a na informatyce troche fotoszopa i flasza tez.
Ludzie sa rozni, niektorzy robili tylko zdjecia a nie ruszali wogole kompa, niektorzy odwrotnie, w grupie mam osoby z francji, niemiec, austrii, 19 lat, 50 lat, mieszanka wybuchowa

. Na 1szym roku zajecia sa tak, zeby wszystkim wyrownac poziom. Luz blues... jezeli lubisz focic i masz troche kasy to polecam.