Ile możesz wydać maksymalnie i czy musisz mieć nowy (czy ewentualnie możesz kupić używany taniej na Allegro)?
Od razu informacja żebyś omijała cyfrowe kompakty HP. Może i robią dobre drukarki, ale cyfraki (kompakty robią benadziejne - kto używał ten wie). Na początek jedna recenzja o modelu HP 735 (pisownia oryginalna):
CYTAT
Kupiłem HP735 działał bez zarzutu 6 miesięcy (tj niepsuł się bo innych zarzutów to jest kupa). Zepsuł się (dla jego posiadaczy komunikat:E106). Wymieniono mi na inny (stary z porysowanym monitorkiem i obiektywem). Czasem sie samoczynnie wyłączał ale to było raz na 20 zdjęć (jeszcze ujdzie). Ciekawe dlaczego nie naprawiono mi tego pierwszego aparatu. Ten pochodził 5 miesięcy i padł (tj. objawy o których pisałem były bardziej natretne) tak że nie dało się go włączyć. Odddałem do naprawy gwarancyjnej. Dali nowy. Zrobiłem nim tyko 1 zdjęcie i padł. Znowy oddałem do naprawy gwarancyjnej. Dzisiaj odebrałem nowy aparat z serwisu. Zrobiłem 1-dno zdjęcie. Jeszcze działa. Za 3 dni kończy mi się gwarancja.Ja myślę co zrobic jak sie znowu zepsuje (przeciez to pewne). Ty pomyśl co kupić zamiast HP już teraz.
To powinno w zasadzie wystarczyć. Od siebie dodam, że 'HaPeki' strasznie często się psują, są prądożerne i (o zgrozo!) są produkowane z używanych części. Żenada. Do tego lubią padać i nie są to niestety wyjątki.
Z innych firm polecam Ci Canona (seria PowerShot). Tak owszem mam taki aparat i bardzo go sobię chwalę. Jako jeden z niewielu kompaktów ma pełny tryb manualny (osobne ustawienia dla ekspozycji, przesłony, czasu naświetlania itd.). Do tego bardzo wygodnie leży w dłoni, wiernie reprodukuje kolory i nie ma problemów z focusem. Prądożerność (a właściwie jej brak) jest bardzo malutka. PowerShoty są genialne jeśli chodzi o żywotność akumulatorków (o bateriach musisz zapomnieć bo zbankrutujesz).
Kolejne firmy które polecam to Nikon oraz Sony. Tutaj także jest wszystko dobre i nie ma takich "kwiatków" jak w HP. Aczkolwiek 'Najkony' oraz 'Soniaki' nie mają pełnych trybów manualnych także jeśli podszkolisz się w fotografii i będziesz za jakiś czas chciała zrobić/uzyskać coś więcej niż tryb automatyczny/poł-automatyczny to będziesz mieć problem. W takim przypadku lepieć wziąć Canona PowerShot (dowolny model).
I ostatacznie śmiej się z takich firm jak Trust, Pentagram i inne podobne "wynalazki-składaki". Nawet się nad nimi nie zastanawiaj. To są najgorsze z możliwych cyfraków. Bawiłem się Pentagramami. Tego się nawet nie da skomentować. Słaby automatyczny wybór rodzaju światła, błędy focusa oraz duże aberracje chromatyczne (takie fioletowe artefakty (błędy) na dwóch kontrastujących ze sobą powierzchniach - np. baiłe niebo i liście na drzewie lub gałęzie). I jeszcze więcej, ale może później